03.08.2026 | Czytano: 919

Tour de France Femmes. najdłuższa w historii samotna ucieczka

Liczący 156,5 km etap Tour de France Femmes był wyjątkowy, bo doszło do 88-kilometrowej samotnej ucieczki.i niespodziewanej zwyciężczyni.



 
Na zawodniczki dzisiaj liczne podjazdy, zwłaszcza w początkowej fazie. To było złą informacją dla sprinterek, w tym dla Holenderki Loreny Wiebes, czyli zwyciężczyni z soboty oraz niedzieli.
 
Rywalizacja od początku przyniosła sporo emocji. Jej trudów nie wytrzymała chociażby Wiebes. która w pewnym momencie miała kilkanaście minut straty do liderki i stało się jasne, że nie odegra tego dnia istotnej roli. Kraksę zaliczyła jedna z faworytek wyścigu Demi Vollering. Holenderce na szczęście nie stało się nic poważnego, bo ta szybko wróciła do ścigania.
 
Bohaterką etapu został Sigrid Ytterhus Haugset, która zdecydowała się na samotną ucieczkę. Szerzej nieznana Norweżka, goniona przez zdecydowanie bardziej utytułowaną Belgijkę Lotte Kopecky, wypracowała kilka minut przewagi nad peletonem. Na niespełna 25 km przed metą w zasadniczej grupie doszło do ataku, którego inicjatorką była Katarzyna Niewiadoma. Rywalki ruszyły za nią. Peleton ostatecznie nie dopadł Haugset, która z kolei nie dała się wyprzedzić Kopecky. 27-latka odniosła dopiero drugą wygraną w zawodowej karierze, dojeżdżając do mety aż minutę i 24 sekundy przed Belgijką. Trzecią lokatę zajęła Holenderka Marianne Vos. Dziewiąta była najlepsza z Biało-Czerwonych, czyli Malwina Mul, po raz drugi. Wczoraj również była najlepszą z :Polek.
 
88-kilometrowa samotna szarża Norweżki była najdłuższą w historii TdF kobiet, która dała etapowe zwycięstwo. Poprzedni rekord należał od 2022 roku do Holenderki Annemiek Van Vleuten i wynosił 62,2 km.
 
W klasyfikacji generalnej Haugset dystansuje drugą Le Court-Pienaar o dwie minuty i dwie sekundy. Trzecia jest Vollering (+2:06). Ósme miejsce zajmuje Niewiadoma ze stratą 2:10.
 
Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama