28.06.2026 | Czytano: 1408

VNL. Ten mecz przeszedł do historii

Pierwszy set tego spotkania przejdzie do historii, bo oba zespoły zdobyły w nim blisko sto punktów - Argentyna wygrała go 50:48.



 
Polacy zaczęli pierwszego seta od małego falstartu, bo przegrywali 1:5. Grbić bardzo szybko zareagował i wziął przerwę, na której próbował zmotywować Biało-Czerwonych. Przez dłuższy czas Argentyńczycy utrzymywali czteropunktowe prowadzenie, ale po bloku Leona na tablicy był wynik 11:11. Potem rywalizacja toczyła się punkt za punkt, a w samej końcówce seta Argentyna prowadziła 21:18. Rywale mieli dwie piłki setowe przy wyniku 24:22, ale wygraliśmy dwie kolejne piłki. Było więc 24:24. Obie drużyny grały na przewagi, ale zapewne w tamtym momencie  nikt się nie spodziewał, że będzie to rekordowy set. Polacy mieli czternaście piłek setowych. Przez długi czas żadna ze stron nie była w stanie domknąć seta, a po obu stronach pojawiały się liczne błędy - zepsute zagrywki czy autowe ataki. Po długiej i emocjonującej grze na przewagi Argentyna wygrała seta 50:48. Pierwszy set był iście rekordowy. To był najdłuższy set w historii Ligi Narodów i pod egidą FIVB.
 
Drugi set również był niezwykle wyrównany. Tym razem po znacznie krótszym boju Polacy wygrali 26:24. W następnych partiach przewaga Polaków zaczęła się jednak coraz bardziej urealniać, chociaż Komeda został kapeluszem przykryty przez jego vis a vis De Cecco.  Mimo to podopieczni Grbicia pewnie wygrali do 19 oraz 20. Licznik Leona w całym meczu zatrzymał się na 28 punktach. Należy docenić też Bołądzia, który mimo kadrowych zmian wciąż był pierwszym atakującym i skończył mecz z 16 pkt.
 
Polska – Argentyna 3:1  (48:50, 26:24, 26:19, 25:20)
Polska: Aleksander Śliwka, Kewin Sasak, Jakub Nowak, Bartłomiej Lemański, Marcin Komenda, Wilfredo Leon – Jakub Popiwczak (libero) oraz Mikołaj Sawicki, Artur Szalpuk, Maksymilian Granieczny, Bartłomiej Bołądź, Szymon Jakubiszak. Trener Nikola Grbić.
Argentyna: Martin Ramos, Manuel Armoa, Luciano De Cecco, German Alfredo Gomez, Jan Martinez Franchi, Joaquin Gallego – Franco Massimino (libero) oraz Matias Sanchez, Luciano Vicentin, Fausto Diaz, Matias Giraudo. Trener Fabian Muraco.
 
Stefan Leśniowski
Foto pzps
 

Komentarze







reklama