Polacy musieli jednak sami sobie pomóc i wygrać z Kazachstanem Hokeiści z tego kraju po pięciu sezonach w elicie spadli do Dywizji 1A. Nikt nie wątpi, że wraz z Francją uchodzą za faworytów do awansu. Mają w składzie hokeistów z KHL oraz z rodzimej ligi. Roman Starczenko, 39-letni kapitan reprezentacji, zalicza 18. mistrzostwa świata.
Wymarzony początek dla Biało –Czerwonych. Już w 69 sekundzie objęli prowadzenie. Krążek po uderzeniu Wronki odbił się od bandy, a następnie odbił od bramkarza i przekroczył linię bramkową. W kolejnych minutach kotłowało się pod bramką Fuczika. Ten świetnie się spisywał między słupkami, ale trzeba przyznać, że zawodnicy z pola mu pomagali – blokowali strzały, przyjmowali krążek na ciało. Polacy wybronili też okres gry w osłabieniu. W pierwszej tercji przeważali Kazachowie, Biało –Czerwoni rzadko gościli pod bramką przeciwnika. Niemniej mieli świetną okazję na drugiego gola. W 14 minucie Chmielewski nagrał wzdłuż pustej bramki, lecz Syty został zablokowany, a Ślusarczyk nie zamknął akcji (minął się z krążkiem).
Druga tercja bez bramek. Pierwsze 10 minut to przewaga Kazachów, którzy mocno nas przycisnęli. Dobrze Polacy bronili. Drugie 10 minut lepsze w wykonaniu naszej drużyny narodowej.
W ostatniej tercji Kazachowie wyrównali po tym jak Muratow grający z filialnym klubie Barysa - Nomadzie Astana dostawił kij i zmienił lot krążka po strzale Michajłowa. W końcówce szalę zwycięstwa na ich korzyść przechylił Simonow, a gdy Polacy wycofali bramkarza ich wygraną strzałem do pustej bramki przypieczętował Sawicki. Trafienie Krężołka na 2 sekundy przed końcową syreną niewiele już zmieniła.
Kazachstan – Polska 3:2 (0:1, 0:0, 3:1)
0:1 Wronka – Łyszczarczyk – Naróg (1:09)
1:1 Muratow – Michajłow – Szestakow (48:01)
2:1 Simonow – Łogwin – Lapunow (57:53)
3:1 Sawicki – Kajyrżan - Szestakow (58:53 do pustej)
3:2 Krężołek – Wałęga – Wronka (59:58)
Polska: Fuczik– Pociecha, Ciura, Zygmunt, Wałęga, Krężołek – Naróg, Górny, Łyszczarczyk, Paś, Wronka – Bryk, Wanacki, Chmielewski, Komorski, Mroczkowski – Biłas, Kiełbicki, Syty, Krzysztof Maciaś, Ślusarczyk. Trener
Pekka Tirkkonen
Pozostałe wtorkowe mecze MŚ: Francja - Ukraina 2:3 (0:2, 2:1, 0:0), Litwa - Japonia 2:3 D (0:1, 1:1, 1:0; 0:1)
Stefan Leśniowski










