03.05.2026 | Czytano: 1607

MŚ. Dogrywka i karne w drugim występie Polaków

W swoim drugim spotkaniu w mistrzostwach świata dywizji 1A Polska grała z Francją. Biało-Czerwonych dzielnie walczyli ze spadkowiczem z elity. Zwycięzcę wyłoniły dopiero karne.


 
Podobnie jak wczoraj w meczu z Ukrainą, już w 30 sekundzie Polacy faulowali. A dokładnie Wałęga, który zagrał łokciem na głowę i arbitrzy po analizie wideo nałożyli na niego karę 5 minut plus karę meczu. Nieodpowiedzialne zagranie naszego napastnika. Rozbił układ formacji. Francuzi mocno atakowali w przewadze, trwał ostrzał naszej bramki, ale na szczęście Fuczik ze stoickim spokojem odbijał lub łapał krążki. Dobrze graliśmy w obronie. Gdy graliśmy w komplecie Łyszczarczyk został sfaulowany i ponowie była analiza wideo. Francuz otrzymał jednak tylko karę mniejszą. Biało – Czerwoni w tym okresie nie stworzyli zagrożenia pod bramką rywala.  Trójkolorowi przeważali w tej tercji, Polacy grali z kontry. Mieliśmy okazje, ale nie brakowało zamknięcia akcji.
 
Zdecydowanie lepsza była druga tercja w wykonaniu  W 24 minucie graliśmy w przewadze i to co zrobił Krężołek, to był majstersztyk. Dostał podanie na prawy bulik, wymanewrował najpierw obrońcę, a potem znalazł się sam przed bramkarzem, którego też wymanewrował i posłał krążek obok jego nogi do bramki. Ten gol uskrzydlił Polaków, którzy przeprowadzili kilka akcji, po których ręce same składały się do oklasków. Szkoda tylko, że nie potrafili ich zamienić na bramki. Nie dasz, dostaniesz. Niewykorzystane okazje się zemściły i Francuzi doprowadzili do wyrównania. Bryk zagubili się, zostawił Perreta samotnie przed bramką i ten ulokował krążek pod poprzeczką.  Szybko odpowiedzieliśmy podczas gry w przewadze. Pociecha huknął spod niebieskiej, a zasłonięty golkiper nawet nie zareagował.
 
Na początku trzeciej tercji znowu skarcił nas Perret. Nie upilnował go pod bramką Pociecha. Potem trwała zacięta walka, nikt się nie oszczędzał. Szanse na zakończenie meczu mieli obie drużyny, bo obie też grały  trzy razy w przewadze.
 
W dogrywce świetną okazję miał Chmielewski, na raty próbował pokonać bramkarza, ale… szkoda, że nie podniósł krążka.   Ale to gola zdobyli Francuzi, lecz… po wideo gol nie został uznany. Fuczik był faulowany. P:olacy grali jeszcze 76 sekund w osłabieniu, ale wybronili się. W karnych wygrali Francuzi po dziesięciu seriach.
 
Francja – Polska 3:2 K (0:0, 1:2, 1:0; 0:0)  karne 3:2
0:1 Krężołek – Naróg – Chmielewski (23:22 w przewadze)
1:1 Perret – Boudon (30:51)
1:2 Pociecha – Wronka  - Łyszczarczyk (34:40 w przewadze)
2:2 Perret – Simonsen – Boudon (42:35)
3:2 Simonsen (decydujący karny)
Karne  Bruche 2, Simonsen - Łyszczarczyk 2
Polska: Fuczík – Pociecha, Ciura, Zygmunt, Wałęga, Krężołek – Naróg, Górny, Łyszczarczyk, Paś, Wronka – Bryk, Wanacki, Chmielewski, Komorski, Kiełbicki – Biłas, Ślusarczyk, Syty, Krzysztof Maciaś. Trener  Pekka Tirkkonen.
 
Pozostałe mecze
Ukraina - Litwa 2:1 (1:0, 1:1, 0:0),
Kazachstan - Japonia 6:0 (0:0, 3:0, 3:0)
 
Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama