Zarówno panie – NKP Podhale – jak i panowie – Szarotka – stanęli do walki o medale z brązowego kruszce. Jako pierwsze do boju o ten krążek przystąpiły panie.
W rywalizacji kobiet nie było play off, gdyż mała liczba drużyn (pięć) przystąpiła do rywalizacji. Stąd też dwa pierwsze zespoły po sezonie zasadniczym zagrały o złoty medal, a dwie kolejne o brąz. Podhalanki sezon regularny zakończyły na czwartej pozycji, ale cały sezon na trzecim stopniu podium.
Góralki świetnie rozpoczęły spotkanie. Ich gra mogła każdemu przypaść do gustu. Spokojnie rozgrywany atak pozycyjny, jakby usypiający rywalki i… nagłe długie podanie przed bramkę. Stwarzało to niebezpieczeństwo pod bramką Nieskórskiej. Efektem dobrej gry był gol, chociaż akurat nie po takim zagraniu jak opisywane wyżej. Ślusarek od zakrystii pokonała Nieskórską. Zielonka długo nie potrafiła utrzymywać się przy piłeczce. W 12 minucie pojawił się pierwszy błąd po stronie Nowotarżanek. Przeciwniczka znalazła się sam na sam z Ziętarą, lecz bramkarka NKP była górą. Jeszcze trzy razy musiała się wykazać refleksem. 5 sekund przed końcem odsłony zawodniczka Zielonki zgubiła piłeczkę i z zimną krwią wykorzystały to rywalki.
Pierwsze minuty drugiej tercji dla góralek. M. Krzystyniak mocno zakręciła rywalkami pod bramką Była okazja na podwyższenie rezultatu, ale zabrakło skuteczności. W 30 minucie kontaktowego gola zdobyła Zielonka. Można powiedzieć, że było to trafienie z niczego. Do tego momentu góralki świetnie uzupełniały się w defensywie. Jeśli jedna straciła piłeczkę, to koleżanka przerywała akcje przeciwniczek. Kontaktowy gol dostała skrzydeł Zielonce i na minutę przed końcem tercji doprowadziła do wyrównania. Strzał z dystansu Gąsińskiej wylądował górnym rogu bramki. Odpowiedź Nowotarżanek była błyskawiczna. Świetnie rozegrany wolny, zagranie Osmali do Pudzisz, a ta huknęła z dystansu nie do obrony.
Kapitalnie góralki rozpoczęły trzecią tercję. Zagranie Osmali za bramki na środek do Gajewskiej, a ta za moment utonęła w objęciach koleżanek. Podhalanki nie wykorzystały liczebnej przewagi, a w grze defensywnej pojawiły się rysy. Ziętara ratowała koleżanki, ale w 50 minucie nie zdołały zatrzymać strzał Kluczyńskiej. Kolejny błąd sprawił, iż przeciwniczki miały rzut karny. Ziętara zahipnotyzowała Kornat i ta nie trafiła w światło bramki. W 56 minucie Osmala kapitalnie rozegrała akcję, zagrała na środek do M. Krzystyniak, a ta nie dała szans na skuteczną interwencję Nieskórskiej.
MVP meczu: Oliwia Gąsińska (Bankówka) i Paulina Ziętara (Podhale).
Bankówka Zielonka - NKP Podhale Nowy Targ 3:5 (0:2, 2:1, 1:2)
0:1 Ślusarek – Serwan (6:41)
0:2 Osmala – Z. Krzystyniak (19:55)
1:2 Gąsińska – Kornat (29:39)
2:2 Gąsińska (38:49)
2:3 Pudzisz – Osmala (39:52)
2:4 Gajewska – Osmala (41:09)
3:4 Kluczyńska – Rakowska (49:45)
3:5 M. Krzystyniak – Osmala (55:05)
Bankówka: Nieskórska – Ślązak, Kluczyńska, Pieniążek, Hryckowian, Siemiątkowska, Tengli Olczak, Majewska, Rakowska, Orłowska, Tucholska, Gąsińska, Ślepowrońska, Kocon, Głąb, Grabowska, Kornat, A. Tokarenko, K. Tokarenko, Kulawik, Decyk.
NKP Podhale: Ziętara – Ślusarek, M. Krzystyniak, Panek, Z. Krzystyniak, Gajewska, Pudzisz, Opic, Osmala, Fryźlewicz, Serwan, Pilch, Jarkiewicz.
Gonili, dogonili i...dali się zaskoczyć 6 sekund przed końcem
Szarotka w poprzednim sezonie nie dostała się do play off, w tym zrobiła kok do przodu, ale w półfinale play off nie zdołała pokonać Zielonki.
W pierwszych 20 minutach Szarotka lepiej się prezentowała. Jej akcje mogły się podobać. Szkoda tylko, że nie potrafili świetnych zagrań zamienić na bramkę. W 13 minucie, mieliśmy kontrowersyjną sytuację. Był słupek, czy gol po pięknym zawijasie Widurskiego. Sędzia najpierw wskazał na środek, a potem pod presją graczy z Poznania zmienił zdanie. Szkoda, że nie wykorzystano przekazu internetowgo. Realizator transmisji nie zaprezentował też powtórki. Poznaniacy jak mogli próbowali się odgryzać, ale też bez bramkowego efektu.
Piasecki i Zacher mieli w pierwszych minutach wręcz wymarzone sytuacje, by otworzyć wynik spotkania. W 24 minucie Klimowski za połowy boiska zaskoczył Włocha. Szybko odpowiedział przeciwnik, po zagraniu z krzyża Pietrakowski najlepiej zareagował pod bramką rywala. Za moment na solówkę zdecydował się Pelczarski. Gdy dobiegł do narożnika, wydawało się nici z tej akcji. Tymczasem odwrócił się i oddał zaskakujący strzał, który znalazł drogę do siatki. Szarotka nie potrafi po prowadzeniu nie potrafi się zachować, a przecież w zespole są doświadczeni gracze. Kilkadziesiąt sekund cieszyli się górale z prowadzenia, zbyt łatwo pozwolili się dogonić. Niecelne rozegranie piłeczki przez Ligasa i Łukaszewski takiego prezentu nie zmarnował. Szarotka długo grała piłeczką w ataku pozycyjnym, ale często ją tarciła, po tym jak została zablokowana przez przeciwnika. W tym elemencie zdecydowanie lepi był Poznaniacy. Rywal świetnie bronił i wyprowadzał groźne kontrataki. No i Nowotarżanie w 36 minucie nadziała się na zabójczą kontrę. Mało tego. Kolejny wypad Poznaniaków i znowu Staszel skapitulował.
Po drugiej przerwie między słupki drużyny z Nowego Targu wszedł Komperda, który zastąpił Staszla, który niezbyt pewnie interweniował w końcówce poprzedniej odsłony. Nowotarżanie w 45 minucie mieli sporo szczęście, bo przeciwnik strzelił sobie samobója. Górale ze wszystkich sił dążylido zmiany scenariusza. Wysokim pressingiem próbowali złamać rywala i tak też się stało. Kapitalnie podanie Bryniarskiego na drugą stronę boiska do Chlebdy, a ten uderzył z pierwszego i golkiper nie zdążył się przemieścić. W 57 minucie kapitalna akcja Szarotki, Stypuła poddał do Pelczarskiego, a ten zerwał pajęczynę z bramki Poznania. 6 sekund przed końcem regulaminowego czasu, znowu obrońcy pasywnie się zachowali i Łata posłał piłeczkę do bramki.
Gorący Potok Szarotka Nowy Targ - Regen Project Floorball Team Poznań 5:6 (0:0, 2:5, 3:1)
1:0 Klimowski (23:18)
1:1 Pietrakowski – Wiśniewski (26:19)
2:1 Pelczarski (28:56)
2:2 Wiśniewski – Pietrakowski (29:27)
2:3 Łukaszewski – Ochota (30:20)
2:4 Szak – Chochowski (35:10)
2:5 Ochota – Łukaszewski (37:11)
3:5 samobój (44:05)
4:5 Chlebda – Bryniarski (51:13 w przewadze)
5:5 Pelczarski – Stypuła (56:05)
5:6 Łata (59:54)
Szarotka: Staszel (40:00 Komperda) - Augustyn, Ligas, Chlebda, Sikora, Kowalczuk, Sikora, Hamrol, Zacher, Widurski, Staszel, Pelczarski (MVP), Pędzimąż, Lizoń, A. Fryźlewicz, Garb, Pieprzak, Bryniarski, Klimowski, Dobrzyński.
Regen Project: Włoch – Chochowski, Łukaszewski, Szak, Połomka, Korpan, Domański, Łata, Ochogta, Piasecki, Wójcik, Borowczak, Woźniak, Waszak, Dawiskiba, Samodulski, Wiśniewski, Pietrakowski, Kortus, Mańczak.
Stefan Leśniowski










