16.04.2026 | Czytano: 1706

II liga. Kopnął rywala po meczu. Prokurator w akcji ?

Po niedzielnych derbach Bielska-Białej - zamiast o wydarzeniach na boisku - znów głośno jest o tym, co działo się poza murawą – pisze katowicki Sport.


 
Najgorsze to to, że piłkarze się nie szanują. Obrońca Rekordu, po końcowym gwizdku arbitra zachowywał się skandalicznie, ubliżał rywalowi. A ten nie chciał być dłużny  więc kopnął rywala w korytarzu.  
 
„ Zaczęło się jednak od napięć na trybunach i boisku. W końcówce meczu z „młyna” Podbeskidzia zaczęły płynąć wulgaryzmy. Już po końcowym gwizdku na prowokacje fanów odpowiedzieli Kacper Kasprzak i Tomasz Boczek. Doświadczony 36-letni obrońca najpierw uciszał kibiców Górali, a potem zdecydował się na obsceniczne gesty imitujące... masturbację” – pisze największy sportowych dziennik.
 
Nazajutrz, gdy emocje opadły  Boczek  przeprosił. Skrucha może jednak nie wystarczyć, by uniknąć kary. Podbeskidzie powiadomiło PZPN o jego zachowaniu, a skarga została poparta materiałem wideo.
 
To nie wszytko, pod szatnią   - jak czytamy  - doszło do konfrontacji, która może mieć finał w prokuraturze. Marcin Biernat najpierw udał się do szatni rywala, a wyprowadzony z niej  udał się do szatni rywali, by „wyjaśnić sytuację” z Boczkiem, a potem doszło do incydentu, którego nie potrafili zatrzymać działacze.   Efekt?  Biernat i kopnął w brzuch Piotra Wyrobę, chociaż monitoring nie zapisał zadanego ciosu.  Władze Rekord wystąpiły do  zarządcy stadionem o zabezpieczenie nagrań z kamer na korytarzu.
 
Sles
 

Komentarze







reklama