11.04.2026 | Czytano: 925

MP. Finał nie dla Szarotki

Szarotka po porażce u siebie w pierwszym półfinałowym meczu play off, musiała wygrać w Zielonce, by przedłużyć nadzieję na grę w wielkim finale.


 
Górale znaleźli się w trudnej sytuacji. Nie tylko dlatego, że przegrali pierwszy mecz, ale także dlatego, że wszystkie potyczki w tym sezonie wygrali rywale. Niestety rówież w czwartej konfrontacji tych zespołów lepsza okazała się Bankówka. 
 
Pierwsze minuty nerwowe. Brak płynnych akcji, dużo strat piłeczki.  Czekaliśmy na otwarcie wyniku. Dokonali tego górale. Zacher dołożył łopatkę kija do zagrania Ligasa i ażurowy przedmiot wylądował pod poprzeczką. Za moment było już 2:0 dla przyjezdnych. Zacher umieścił piłeczkę pod poprzeczką.  Gdy na ławkę kar odesłany został Hamrol, Szarotka świetnie broniła w czwórkę, blokowała strzały. Wydawało się, że przetrwa osłabienie. Tymczasem uderzenie Jana Rydzewskiego z dystansu znalazło drogę do bramki. Nie załamało to górali, którzy  26 sekund później odzyskali dwubramkowe prowadzenie. W zamieszaniu podbramkowym najsprytniejszy okazał się Augustyn. Później zabawa z piłeczką nie skończyła się dobrze dla gości. Pierwsza strata jeszcze nie skutkowała stratą gola, ale druga już tak. Ratując sytuację górale sami sobie wbili piłeczkę do bramki.
 
W drugiej odsłonie nie widzieliśmy bramek. Gospodarze od początku rzucili się do ataku. Zepchnęli Nowotarżan do głębokiej defensywy. Pod bramką Komperdy momentami dochodziło do gorących spięć, ale jego zespół wychodził obronną ręką z opresji. Miejscowi nie wykorzystali nawet dwóch gier w liczebnej przewadze.  Podhalanie sporadycznie gościli pod bramką Szczęsnego i  nie wypracowali sobie klarownej sytuacji bramkowej.  
 
Trzecią tercję goście rozpoczęli w liczebne przewadze. Wypracowali sobie dwie świetne okazje, ale nie trafili do odsłoniętej bramki. Nowotarżanie nie dali się- tak jak w drugiej odsłonie – do defensywy, sami atakowali, ale… To oni stracili gola. Zielonka poszła za ciosem i zaś moment wyszła na prowadzenie. Nie cieszyła się nim zbyt długo. Zaledwie 19 sekund. Tyle tylko, że Podhalanie nie potrafili tego uszanować. Coraz więcej błędów pojawiało się w ich grze. No taki kosztował ich utratą kolejnego gola. Szarotka wycofała bramkarza, ale ten manewr nie zmienił już wyniku. Finał nie dla Szarotki!
 
Bankówka Zielonka - Gorący Potok Szarotka Nowy Targ 5:4 (2:3, 0:0, 3:1)
0:1 Zacher – Ligas (6:52)
0:2 Zacher – Augustyn (11:56)
1:2 Jan Rydzewski-  Lubański (14:44 w przewadze)
1:3 Augustyn (15:10)
2:3 samobój (19:32)
3:3 Kowalski (48:59)
4:3 F. Szymański – Jamski (49:50)
4:4 Sikora – Hamrol (50:09)
5:4 F. Szymański – Jamski (52:05)
Stan rywalizacji do dwóch wygranych 2:0
Bankówka: Szczęsny - Kostecki, Kowalski, Jakub Ryszewski, Jamski, Grabowski, Jan Rydzewski,  Nieskórski, Jachacy, J. Szałański, Surdyn, Fijałkowski, Lubański, F. Szałański, Kadłubowski,  K. Szymański, Hojny, Prochazka, Sieklucki.
Szarotka: Komperda (Staszel) -   Augustyn,  Ligas,  Chlebda, Sikora, Kowalczuk, Hamrol, Zacher, Pelczarski, Lizoń, A. Fryźlewicz, Garb, Pieprzak, Bryniarski, Klimowski, Dobrzyński, Luberda.    
 
Stefan Leśniowski
 
 

Komentarze







reklama